chcialbym ponizej opisac moj problem i poprosic o porade w jego rozwiazaniu.
Piec lat temu zaciagnelem kredyt mieszkaniowy w EUR w bzwbk.
Zabezpieczeniem kredytu jest mieszkanie, ktore zostalo zakupione na ten
wlasnie kredyt. Wpis w ksiedze wieczystej oczywiscie dokonany zaraz po
jej zalozeniu.
W kwietniu tego roku postanowilem sprzedac to mieszkanie, zakupic inne,
a kredyt pozostawic, a jako zabezpieczenie zaproponowalem dom tesciow.
Opiekun klienta z banku, centrum kredytowe w Poznaniu po otrzymaniu
meila z zapytaniem zgodnie stwierdzili, ze nie ma problemu. Tak wiec
przystapilem do dzialania.
Wstawilem mieszkanie do agencji nieruchomosci. Jednoczesnie wykonalem
operat szacunkowy w celu oszacowania wartosci domu tesciow na potrzeby
przeniesienia hipoteki.
Opiekun klienta wskazal rzeczoznawce, ktory wykonal to dla mnie.
Kredytu wg obecnego kursu zostalo mi ok 56 000 zl, dom tesciow warty 150
000. Zgodzilem sie w razie potrzeby i zobowiazalem na przeniesienie
zabezpieczenia na nowo zakupione mieszkanie.
Na poczatku maja agencja znalazla kupca na mieszkanie, podpisalem umowe
przedwstepna, dostalem zadatek i zobowiazalem sie sciagnac hipoteke do
konca czerwca. Wg zapewnien opiekuna klienta z bzwbk mialo to trwac
wlasnie tyle.
Zwrocilem sie z wnioskiem juz formalnym o zniesienie hipoteki i
przepisanie jej na dom tesciow wg umowy.
Jakiez bylo moje zdziwienie jak otrzymalem decyzje odmowna!
Teraz zostalem praktycznie na lodzie.
Musze zwrocic zadatek, zaplacic drugie tyle kary.
Bardzo ciezko bylo znalezc mieszkanie w tym miescie do ktorego chcem sie
przeprowadzic wiec jak juz znalazlem to sprzedajacy chca podpisac umowe
przedwstepna i dostac zadatek.
Jak sadzicie co powinienem zrobic?
Szukac prawnika, domagac sie od banku zmiany decyzji?
Dom, ktory zaproponowalem jest wart trzykrotnosc pozostalego kredytu.
Prosze o rady i ewentualne opinie.
pozdrawiam
remik